Nareszcie kwiecień! Pora roku, którą uwielbiam, bo mój kalendarz wypełnia się tym, co lubię najbardziej – ślubami i plenerami. Ale to nie tylko zdjęcia par młodych i narzeczonych. To czas kiedy wychodzimy do parków i lasów na rodzinne i dziecięce sesje zdjęciowe. Otwarcie tegorocznego sezonu na sesje plenerowe w Polsce już za mną, ale dziś postanowiłam pokazać Wam sesję z zeszłego roku. To jeszcze nie jest ostatni materiał z tych przygotowanych na bloga, które oczekują na publikację. Mam nadzieję, że zdążę ze wszystkim zanim zacznie się prawdziwa „gorączka”.

Jest to też przypomnienie dla wszytskich moich klientów, którzy planują sesję plenerową w tym roku, aby nie zwlekać do jesieni. Wiosna i lato zawsze mijają zbyt szybko. I niestety, zanim sie obejrzymy znów będzie październik. To nadal jest całkiem fajny czas na sesję (te zdjęcia poniżej były robione na samym początku października), ale trudniej trafić w ciepły dzień i terminy też się kurczą. Tyle wstępu i kwestii organizacyjnych:)

Poniżej sesja małej Blanki z rodzicami i babcią. Bardzo Was zachęcam do fotografowania dzieci z dziadkami. Nie tylko na profesjonalnych sesjach, ale także na co dzień. Zapewniam Was, że te zdjęcia będą ważną pamiątką dla Waszych dzieci, kiedy dorosną. Poza tym sprawią też dużo radości dziadkom i na pewno zajmą honorowe miejsce w albumach i ramkach. Sesja z Blanką przybrała formę wspólnego spaceru i naturalnych, rodzinnych ujęć. Proste kadry pokazujące miłość, czułość i bliskość.