Wspomnienie zeszłorocznej sesji plenerowej.

Zdjęcia rodzinne zrealizowaliśmy w okolicach Poznania. Może zauważyliście, że ta rodzinka pojawia się u mnie co roku. Zazwyczaj u schyłku lata spotykamy się na rodzinnym plenerze. Jest spacer, przytulanie i wygłupy. Dużo śmiechu, radości, a przede wszystkim rodzinna czułość. Takie zdjęcia to cudowna pamiątka na lata. Lili z uroczego bobasa stała się już małą damą, a rodzice jakby coraz młodsi :)
Wspomnienia są ważne.  Takie sesje pokazują historię rodziny. Drobne gesty, bliskość, te codzienne, pozornie zwyczajne chwile. Lifestyle – bez udawania i pozowania, naturalnie i prawdziwie. Bardzo lubię takie sesje rodzinne. I bardzo lubię spotkania ze stałymi klientami. Z każdą kolejną sesją wszyscy staja mi się bliżsi i jestem dumna, że oddają swoje wspomnienia w moje ręce :)

O garderobę mojej małej modelki zadbała mama Lili, czyli Maopa Handmade. Zwróćcie uwagę na takie same bluzeczki mamy i córki. Takie stylizacje świetnie sprawdzają się nie tylko na co dzień, ale także na sesji zdjęciowej.