Uwielbiam takie sesje przedślubne. 100% luzu i zakochania. Cudowna pamiątka i chwila wytchnienia od szaleństwa przygotowań, chwila tylko dla siebie (no prawie;))
Sesja narzeczeńska w plenerze to także świetna okazja do bliższego poznania się fotografa z parą młodą i oswojenia z obiektywem.

Tym razem plener zrealizowaliśmy w jednym z moich ulubionych miejsc na obrzeżach Poznania, gdzie sama często robię sobie przerwę, gdy oczy muszą odpocząć po wielu godzinach spędzanych przed monitorem.

Zapraszam do oglądania zdjęć narzeczeńskich Asi i Marcina. Ich wielki dzień już wkrótce!

p.s. Reportaż z dnia ślubu oraz sesję ślubną Asi i Marcina znajdziecie tutaj: Wielki dzień Asi i Marcina